W SERCU LEŚNEGO MROKU.
O WIERSZU „KARDIOGRAM” KATARZYNY ZAJĄC
Zastanawialiście się
kiedyś, kto jest współczesnym Chrystusem? Triumfujący
psychopata-demagog? Czy jego pozorne przeciwieństwo, oświeceniowy
niezależny podmiot, indywidualny, obdarzony transparentną
samowiedzą i samowystarczalny, taki Odyseusz zatykający sobie uszy,
żeby nie słyszeć syren własnej podświadomości? Nie... Jak
pokazuje przejmujący wiersz Katarzyny Zając pt. „Kardiogram”,
naszą jednocześnie ofiarą i wybawicielem jest nie kto inny tylko
drzewo.
A nawet więcej: cały
las. Postać mówiąca w wierszu miała nadzieję na „wej[ście] do
katedry pełnej światła, wzniesionej z dębów i buków”, ale
zamiast tego „wędruj[e] przez sterylną ciszę szpitalnych
korytarzy, nie wiedząc, czy usłysz[y], że pacjent żyje”.
Światło sterylnego rozumu nie rozjaśni jednak sytuacji, w której
konieczne okazuje się wejście w mrok: zmierzenie się z rewersem
ludzkiego działania w postaci bezmyślnej destrukcji, morderstwa
dokonywanego na tym, co mogłoby nas uleczyć. Odkrycie jest tym
bardziej wstrząsające, że ujawnia masową zbrodnię: postać
mówiąca widzi wokół „martwe ciała drzew”, a „chory” –
zapewne ostatni ocalały z pogromu – „wciąż
balansuje na granicy życia i śmierci”. Ekstatyczny finał głosi:
Wznoszę
modlitwę do samotnego drzewa,
na którym wyryto szkarłatną
literę.
I goreje we mnie
jak krzew płonący. Drzewo oliwne. Baranek
ofiarny.
identyfikując chwilę później bohatera jako tego, który może o sobie powiedzieć tylko
Różewiczem:
mam
dwadzieścia cztery lata
ocalałem prowadzony na rzeź.
Co
tu właściwie zaszło? Antropomorfizacja cudem ocalałego drzewa celem symbolizowania przezeń ludzkiej/boskiej męki? Mam ciekawszą
hipotezę. Owocne byłoby przeczytanie tej tak poruszającej pointy
„Kardiogramu” w kontekście rozmaitych teorii ekofilozoficznych – np. tych, które stanowiły inspirację dla Timothy'ego
Mortona przy tworzeniu dzieła Mroczna
ekologia. Ku
logice przyszłego współistnienia. We
wstępie do książki Mortona Andrzej Marzec wzmiankuje rozmaite
teorie, które stawiają sobie za cel unaocznienie, że człowiek nie
jest centrum świata (egologia), ale niejedynym i nie najdoskonalszym
stworzeniem na Ziemi (ekologia). Jedną z takich propozycji
teoretycznych stanowi feministyczny nowy materializm, którego
przedstawicielki „postulują równość wszelkich bytów poprzez
wykorzystanie niezwykle intuicyjnego pojęcia materii, a ta według
nich żyje, przepływa, tworzy nowe formy, staje się i posiada
własne znaczenie” (loc.16). Inna tradycja myślowa to teoria
aktora-sieci Bruno Latoura, wprowadzająca w miejsce
antropocentrycznej kategorii podmiotu szerokie pojęcie aktora
(działacza), obejmujące wszystkie byty manifestujące swoje
istnienie przez działanie (a więc aktorami są np. toster, drożdże,
rybik cukrowy czy wirus). Ważne miejsce w budowaniu tożsamości
aktora zajmuje relacyjność – „Latour na pytanie: >>kim
jest aktor?<< odpowiedziałby: >> sumą swoich relacji<<”
(loc.16).
Echa
obydwu powyższych teorii dają się słyszeć w tekście Katarzyny
Zając. Materialność ginących drzew zostaje tu wręcz ubóstwiona,
jest też afirmowana jak ciało umierającego bliskiego człowieka,
co stanowi pomost do ukazania siły więzi łączących postać
mówiącą utworu i jego drzewnych bohaterów. Obydwa nawiązania
nadwątlają – uznane za główne źródło ponurej destrukcji –
wszechwładzę i samowolę ludzkiej jednostki. Jednak, zdaniem Grahama Harmana, obecna w obu tych podejściach filozoficznych absolutyzacja relacji
„rozpuszcza kategorię ludzkiego podmiotu, ale jednocześnie
uniemożliwia myślenie o jakichkolwiek odrębnych i niezależnych
jednostkach, zwłaszcza tych pozaludzkich” (loc.16). Dlatego Harman
– twórca „ontologii zwróconej ku przedmiotom” – postuluje
podzielenie się ze wszystkimi bytami „ekskluzywną do tej pory
kategorią indywidualności” (loc.16). I to właśnie czyni w swoim
niesamowitym wierszu Katarzyna Zając, obdarzając pozaludzką
przyrodę niejako własnym „kardio-gramem”: unikalnym
charakterem, zatopionym w materialności i „umajonym” nutą
serca.
----------------------------------------------------------------------------
Katarzyna Zając, „Kardiogram”, [w:] tejże, Starodrzew, wyd. Tomasz Kowalczyk, Lublin 2024.